Naruto ''new Generation''


No długo masz zamiar się patrzeć. ? Klikaj '' Rejestruj'' Klik, Klik.... Noo dajesz, dajesz nie przestajesz. Wink. Czeka na ciebie świetna przygoda więc nie zastanawiaj się tyle tylko chodź do nas ;D.

Naruto ''new Generation''

Żyjecie tylko raz! Nie musicie wybierać niemożliwej ścieżki. Możecie żyć tak jak chcecie, umierać jak chcecie... Ale... bez względu na obraną drogę... nigdy nie zapominajcie o tym, by chronić tych którzy są dla was ważni! - Trzeci Hokage
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
TOP50 GryGry w przeglądarce PBF - Toplista gier PBFNamek Power TOP-100 TopLista Naj Stron ANIME I MANGI
Toplista Naruto - Power of ninjaNaruto World Cup Najlepsze strony o Anime w necie..::NARUTO-ZONE::..

Pilne Poszukiwanie NOWEGO Mizukage ~ Miyuki
Zapisy Do Konoha i Kiri chwilowo zamknięte
Z dniem dzisiejszym OGŁASZAM, że nabór na MG otwarty ! ~ Miyuki

Share | 
 

 WIoska gorących źródeł

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
#69
Nukenin
Nukenin


Posty : 11
Join date : 14/10/2012
Imię : #69
Nazwisko : ---
Wiek : 21

PisanieTemat: WIoska gorących źródeł   Wto Paź 23, 2012 7:43 pm



~Wioska gorących źródeł położona jest na północ od głównej wioski na terenie kraju ognia. Jest dość obszerną wioską, jednak główną jej część zajmują źródła. Od małej bramy wejściowej ciągnie się długa ulica, po lewej jej stronie jest kilka barów, sklepów, aptek. Zaś po prawej stronie rozpościera się wielki hotel w którym mogą zatrzymać się wszyscy przyjezdni. Hotel z zewnątrz bardzo ładnie wygląda, purpurowy, piękne żółte okna, całość obrobiona marmurowymi wykończeniami. Na samym końcu jedynej z ulic tej wioski, jest wejście do gigantycznych gorących źródeł. Każdy może znaleźć tu źródła odpowiednie dla siebie. Jest kilka zbiorników uporządkowanych wedle temperatury oraz jeden w którym jest sztucznie zasolona woda. Do źródeł dołączonych jest kilka przepięknych ogrodów w których można pospacerować.~

#69 siedział na barierce jednego z ogrodów i podziwiał widok na źródła. Był nieco wyróżniającym się człowiekiem z pośród całej gromady. Jako jedyny wśród kąpiących się miał ubraną maskę. Ubrany tylko w szlafrok pozostawił swoje rzeczy w hotelu, jedyne co ze sobą miał to Gunbai z którym nie rozstaje się nigdy. Nawet teraz leżała na jego wyciągnięcie ręki. W ogrodzie unosił się zapach jabłek, bowiem posadzone wzdłuż kilka jabłoni posiadało dojrzałe jabłka. Widok z tego ogrodu obejmował wszystkie baseny gorących źródeł, a gdyby obrócić nieco głową można by było zobaczyć i pozostałe dwa ogrody, które były nieco mniejsze niż ten w którym znajduje się nasz bohater. Powoli wstał z barierek i złapał za swój wachlarz, w ogóle nie rzucając się w tłum powędrował do dużego przedsionka który prowadził na jeden z basenów. W szatni pozostawił tylko swój szlafrok i ruszył by zanurzyć się w gorącej wodzie. Ze sobą miał butelkę sake oraz jeden mały kubeczek. Z powodu wielkiej liczby basenów, #69 mógł znaleźć takie miejsce by nikt mu nie przeszkadzał w konsumowaniu jego trunku. W końcu znalazł jeden z kątów ogromnego basenu i usiadł sam w roku, obok siebie rzucając swoje Gunbai i nalał sobie pierwszy kubek. *Troszkę tu odpocznę zanim wyruszę* Pomyślał, a może i cicho westchnął do siebie nasz młody shinobi i rozkoszował się smakiem "przepysznego" trunku ryżowego.
Powrót do góry Go down
#69
Nukenin
Nukenin


Posty : 11
Join date : 14/10/2012
Imię : #69
Nazwisko : ---
Wiek : 21

PisanieTemat: Re: WIoska gorących źródeł   Pon Paź 29, 2012 3:18 pm

#69 powoli obserwując przelatujące nad nim ptaki, odleciał w błogi sen. Obudził się bardzo szybko, a do głowy wpadła mu genialna myśl by potrenować. Potrenować i to nie byle jak, chciał bowiem wytrenować nową technikę do jego arsenału.Młody shinobi powstał z wody i podniósł swój mosiężny wachlarz zarzucając go na plecy. Udał się powolnym i ospałym krokiem do przebieralni gdzie przywdział strój w którym biega na co dzień. Miał dosyć już siedzenia w gorących źródłach, więc postanowił przejść się do ogrodów i tam znaleźć sobie miejsce odpowiednie na trening. Przechadzał się tam wiele razy, więc znał parę miejsc w których rzadko przechadzają się ludzie korzystający z gorących źródeł. Spędzał tu dużo czasu, miejsce to potrafiło go bardzo dobrze zrelaksować, uciekał w nim od rzeczywistości. Niestety teraz chciał przypomnieć sobie o wszystkim i wytrenować nową technikę którą już niedługo będzie mógł wpisać do jego wachlarzu technik. Krętymi ścieżkami doszedł w końcu do największego ogrodo-parku w którym można było się zrelaksować, wszystko to było jednym wielkim kurortem rekreacyjnym (źródła + ogrodo/parki). Namigo znalazł miejsce w którym rzadko widział jakichkolwiek ludzi, tutaj wydawało mu się, że będzie odpowiednio. Oparł swój wachlarz o jedno z drzew i mógł już rozpoczynać naukę techniki. Widział ją kilkakrotnie za czasów bycia elitarnym Anbu, najczęśćiej gdy wykonywał jakieś zadania na terenie IwaGakure. Technika polegała na wypluciu dosyć sporego kamiennego golema, który mógł służyć do obrony, ataku, jak i przytrzymania przeciwnika. Było to bardzo poręczne Jutsu w dodatku nie wymagało składania jakichkolwiek pieczęci. Wymarzona technika, którą powinien mieć w arsenale każdy shinobi posiadający żywioł ziemi. Początkowo młody shinobi nie widział jak zabrać się do nauki tej techniki, jednak po chwili myślenia wpadł na całkiem ciekawy pomysł, który mógł poskutkować. Namigo postanowił skumulować chakrę wewnątrz siebie, by z jego silny wytworzyć kamiennego potwora. Ile było w tym sensu, nie widział nikt, lecz warto było spróbować. Młody nukenin postanowił więc wprowadzić w życie swój plan. Skupił chakrę tak by wydobyć z siebie "kamienną istotę". Niestety na próżno , nie widział zbyt wiele o tej technice, także nauka jej sprawi mu masę problemów. Musi dojść sam do tego jak wykonać kamiennego golema. Powolnym krokiem podszedł obok drzewa przy którym oparte było jego Gunbai i zaczął rozkminiać. *Technikę tą widziałem pare razy, jednak nigdy nie słyszałem choćby jednego słowa jak ją wykonać. Może...* Wpadł na całkiem dobry pomysł i postanowił wprowadzić go do gry. Chciał wytworzyć w sobie nieco błota, by po chwili zamienić to w kamień powodując to duży rozrost golema. Stanął sobie kilka metrów obok drzewa i skupił chakrę tak by wytworzyć chociaż minimalną porcję błota. W tym momencie przypomniał sobie, że nosi na twarzy maskę i ni w ząb nie wykona tej techniki bez ściągania jej. Nosi ją tak długo, że nawet przy takich rzeczach o niej zapomina. To wykonania techniki będzie musiał ją nieco przekręcać tak by widać mu było dokładnie usta. Kontynuował trening, skupił nieco chakry i starał się wytworzyć nieco błota w przełyku by później wypluwając je utwardzić by zamieniło się w kamień. Pierwsze próby zdawały się tylko na to, że wypluwał z swojego gardła dosyć twarde grudy ziemi. Był już na dobrym tropie do opracowania tej techniki, miał nadzieje że uda mu się ją opanować jeszcze dzisiejszego dnia. Starał się przy każdej próbie inaczej skupiać chakrę, produkować więcej lub mniej błota, starał się jednak jedyne co mu wychodziło to wyprodukować kamień dosyć sporej wielkości który ni w ząb golema nie przypominał... niestety. Namigo nie miał w zwyczaju szybko się poddawać, gdyby to robił, nie żył by już od bardzo dawna. A więc próbował dalej, produkując i wypluwając, a może wyłaniając z jego gardła co raz to inne kamienne kształty. Gdy po godzinie treningu wytworzył coś przypominającego golema, był z siebie zadowolony, szkoda że nie wyszło mu to na tyle, by golem mógł się poruszać i by nie miał zdemorfowanych niektórych częśći ciała w sposób dosyć mocny. Kolejne godziny treningu przynosiły co raz to nowższe efekty techniki. W końcu golem potrafił już poruszać się, ale nadal nie wyglądał tak jakby tego sobie życzył #69, Kolejne żmudne godziny treningów dawały co raz to lepsze lecz malutkie efekty. W końcu gdy wieczór powoli nastawał, Namigo wykonał technikę tak jak chciał, zgodnie z użyciem chakry, im więcej tym większy golem, oraz wykonywał wszystkie podstawowe ruchy. W dodatku Namigo chwilkę przetestował jego wytrzymałość wachlarzem i uznał że technika jest bardzo przydatna. Po jego jednej pieczęci rozwaliła się w stertę gruzów, a sam namigo zabrał wachlarz i opuścił wioskę ukrytych źródeł.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Akio
Tokubetsu Jounin
Tokubetsu Jounin
avatar

Posty : 52
Join date : 11/10/2012
Imię : Akio
Wiek : 17

PisanieTemat: Re: WIoska gorących źródeł   Czw Lis 08, 2012 7:17 pm

Akio w drodze powrotnej do wioski ukrytego liścia postanowił zatrzymać się na chwilę i wypocząć w jednym ze słynnych gorących źródeł znajdujących się w okolicy. Nie ma to jak trochę poleniuchować po wykonaniu ciężkiej misji. Niestety młody ninja nie mógł spędzić tu całego dnia, jego Hokage mógłby pomylić wykonywanie misji ze zdradą. Mimo wszystko cieszył się chwilą spędzoną w ciepłej i przyjemnej wodzie.
Wypoczęty przystąpił z powrotem do podróży powrotnej urozmaiconej treningiem
[z/t]
________________________________________________________________________________
Trening Katon: Karyu Endan
Spoiler:
 
Po wyjściu z kąpieli, czułem się niezwykle odprężony i wypoczęty postanowiłem wykorzystać to i odrobinę poćwiczyć. Znałem już technikę Katon:Endan i czytałem o jego udoskonaleniu wersji postanowiłem jej spróbować. Wymagała co prawda znacznie więcej chakry, ale umożliwiała sterowanie płomieniem, a nawet nadawanie płomieniom kształtu. Płomienie były też niezwykle szybkie co w połączeniu z możliwością ich kontroli tworzyło technikę którą niezwykle ciężko uniknąć. Nie ukrywam, że mimo wielkich kosztów możliwość stworzenia czegoś na kształt ognistego smoka było tak zajeb*sta perspektywa,że nie mogłem się temu oprzeć. Kąpiel niezwykle mnie rozgrzała, więc nie musiałem tracić czasu na rozgrzewkę. Usiadłem w samym ręczniku tuż nad gorącym źródłem wchłaniając gorąco z okolicy. Zamknąłem oczy starając się ustabilizować przepływ chakry w całym organizmie. Spokojnie osychałem starając się osiągnąć jedność z naturą, kiedy w końcu wydawało mi się że to osiągnąłem... Ocknąłem się znajdują się częściowo w wodzie,a świat powoli powracał do normalnego pojmowania. Zasnąłem, widocznie nie byłem stworzony do takiego treningu. Tym razem bez zbędnych ceregieli przystąpiłem do właściwego treningu. Jako specjalista w Fujinjutsu wystarczyło mi jeden raz spojrzeć jak powinna wyglądać kolejność pieczęci, aby powtórzyć ją bez zbędnych problemów. Głównym wyzwaniem była kontrola natury ognia. Posiadanie chakry o naturze dwóch przeciwnych żywiołów było niezwykle rzadkie. W dodatku sprawiało o wiele więcej kłopotów. Musiałem perfekcyjnie kontrolować swoją chakrę aby nie zawalić tego jutsu. Powoli bardzo powoli zacząłem wypuszczać powietrze z ust. Jednocześnie w momęcie gdy wydobywało się ze mnie dodawałem chakry ognia. Całkowicie skupiony na chakrze dopiero po chwili zauważyłem jak płomień zaczął przybierać kształt wymarzonego smoka. Przyjemne ciepło znów ogrzało moją twarz, a takie coś ciepłego wewnątrz mnie czyżby duma?

_________________
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: WIoska gorących źródeł   

Powrót do góry Go down
 
WIoska gorących źródeł
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Nawiedzona wioska
» Aleja Kwitnących Wiśni
» Nieistniejąca Wioska
» Wioska Dethew
» Gorące Źródła

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Naruto ''new Generation'' :: Konoha Gakure no Sato :: Kraj Ognia-
Skocz do: