Naruto ''new Generation''


No długo masz zamiar się patrzeć. ? Klikaj '' Rejestruj'' Klik, Klik.... Noo dajesz, dajesz nie przestajesz. Wink. Czeka na ciebie świetna przygoda więc nie zastanawiaj się tyle tylko chodź do nas ;D.

Naruto ''new Generation''

Żyjecie tylko raz! Nie musicie wybierać niemożliwej ścieżki. Możecie żyć tak jak chcecie, umierać jak chcecie... Ale... bez względu na obraną drogę... nigdy nie zapominajcie o tym, by chronić tych którzy są dla was ważni! - Trzeci Hokage
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
TOP50 GryGry w przeglądarce PBF - Toplista gier PBFNamek Power TOP-100 TopLista Naj Stron ANIME I MANGI
Toplista Naruto - Power of ninjaNaruto World Cup Najlepsze strony o Anime w necie..::NARUTO-ZONE::..

Pilne Poszukiwanie NOWEGO Mizukage ~ Miyuki
Zapisy Do Konoha i Kiri chwilowo zamknięte
Z dniem dzisiejszym OGŁASZAM, że nabór na MG otwarty ! ~ Miyuki

Share | 
 

 Sharkey Douhito (gotowa)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sharkey
Kazekage
Kazekage
avatar

Posty : 68
Join date : 15/10/2012
Imię : Sharkey
Nazwisko : Douhito
Wiek : 21 lat

PisanieTemat: Sharkey Douhito (gotowa)   Pon Paź 15, 2012 9:55 am

Dane Osobowe:
Imię : Sharkey
Nazwisko : Douhito
Płeć : Shinobi
Wiek : 21 lat
Wzrost|Waga : 160 cm/ 38 kg
Klan : Douhito
Pochodzenie : Sunagakure no sato

Dane Shinobi:
Ranga : Kazekage
Ranga Technik : A
Kekkei Genkai|Umiejętność Specjalna :
Natura Chakry : Doton
Żywioły Chakry :
Talent Główny : Genjutsu
Umiejętności Dodatkowe: Szybkość, Zręczność

Opis Postaci :
Wygląd : Sharkey to postać dość barwna i niesamowicie nietypowa. Jest to młody chłopak, z niemowlęcą twarzą i na pozór delikatną budową. Wygląda bardzo niewinnie. Jedyne co rozwiewa tą dziecięcą aurę jest mina chłopaka. Poważna, zamyślona i taka jakaś nieobecna. Na dodatek na szyi chłopca jawi się bardzo dziwny tatuaż. Jakby tego wszystkiego było mało chłopak ma bardzo dziwne oczy. "Białka" były całkowicie czerwone a czarne źrenice przebierały kształt pionowych szparek. Sharkey ubierał się bardzo elegancko. Lubił nosić białą koszulę z rozwiązanym czerwonym krawatem i czarnymi spodniami. Czasami na to zarzucał płaszcz Kage ale to tylko wtedy gdy wybierał się w jakąś dłuższą lub oficjalną podróż.
Charakter : Sharkey to 21latek ale wcale się tak nie zachowuje. Jest to poważny młodzieniec, wiecznie zamyślony. Od zawsze był bardzo cichym człowiekiem i nie miał przyjaciół co oczywiście nie przeszkadzało w tym, ze uczył się najlepiej z klasy. Został nazwany geniuszem swojego rocznika. Co prawda na wszystko bardzo ciężko zapracował jednak nie był z tego zadowolony. Czuł, że przychodzi mu to wszystko zbyt łatwo. Miał też bardzo odmienne poczucie humoru, niektórzy sądzili nawet, że chłopak nie ma go wgl co nie do końca było prawdą. Mimo wszystko Sharkey był bardzo "wyrośnięty" jak na swój wiek i niektórzy dziwią się nadal jak taki młodzik może z powodzeniem wypełniać obowiązki Kazekage.
Historia :
-Czego chcesz od takiego starca jak jak młodzieńcze? Aaa chcesz usłyszeć "tą" historię tak? No cóż musisz się więc bardzo wygodnie rozsiąść, bo to nie jest krótka historia. Myślę jednak, że zostaniesz usatysfakcjonowany.
***
Dzień chylił się ku zachodowi, ciemnoczerwone słońce powoli znikały gdzieś za wzgórzami. Wiatr niósł za sobą kłęby piasku. Było to normalne na tej pustej, pozbawionej życia pustyni. Zaczynało robić się zimno. Co prawda w ciągu dnia temperatura na tej bezkresnej pustyni potrafiłóa sięgać nawet 58 stopni jednak w nocy spadała poniżej zera. Co prawda nie wiele ale było to bardzo odczuwalne ponieważ taka dwałtowna zmiana temperatur w ciągu doby wymagała odpowiedniego przystosowania. Normalny człowiek nie byłby w stanie wyjść z takiej zmiany temperatury bez szwanku. Oczywiście z odpowiednim ekwipunkiem można ograniczyć niepożądane efekty ale tylko po przejściu odpowiedniego treningu da się wyjść z tej próby zwycięzko. Nad morzem piasku zapadła w końcu całkowita ciemność a temperatura gwałtownie spadła. Zerwał się gwałtowny wiatr, zacierający niewielkie ślady stóp. Musiały być to odciski pozostawione kilka godzin wcześniej lub nawey dłużej. Nad śladami pojawiła się jakaś postać ubrana w czarny płaszcz przykrywający wszystko inne. Tylko na twarzy nieznajomwgo jawiła się jakaś dziwna maska. Klęczał on nad śladami chwilkę jakby wpatrując się w nie. Później jego wzrok padł na całą wydeptaną malutkimi śladami ścieżkę. Po kilku chwilach zniknął. Najprościej w ściecie zniknął. Tak samo szybko jak się pojawił. A piasek nadal zasypywał małe ślady stóp wokół. Idąc ich śladem można było trafić w końcu na ich właściciela. A raczeej coś co mogło zostawić te ślady ale to wcale nie było takie pewne. Na piasku leżało małe "coś" przykryte białym płaszczem. Drobinki piasku zaczęły już się składać na tym płaszczu. Za pół godziny nie byłoby można odnaleźć nic pod piaskiem. Zbliżała się bowiem burza piaskowa. Nad białym zawiniątkiem pojawiła się znów ta sama czarna postać z tą dziwną maską. Pochyliła się nad znaleziskiem i odwróciła je spostrzegając że jest to mały najwyżej trzyletni chłopiec. Nie mając czasu na zastanowienie czarna postać po prostu wzięła dzieciaka i zniknęła. Kilka minut później na pustyni rozszalała się burza piaskowa jakiej jeszcze nie widziano. Ludzie mówili, że to zwiastun wielkich zmian. Nawet nie wiedzieli jak trafne było to stwierdzenie. Na pustyni szlała burza a tym czasem w wiosce otoczonej specjalnymi barierami był spokój. Zaniedługo jednak bariery miały zostać opuszczone ponieważ ich utrzymywanie pobierało zbyt wiele energii. Dlatego też na ulicach był spory ruch. Ludzie spieszyli się aby szybko wrócić do domu a to tworzyło różne niedogodne sytuacje, które ruch spowalniały i tak wszystko powoli się zatrzymywało lub spowalniało do tak nieznośnego tępa że idący pomiędzy ludźmi shinobi zdenerwowany wyskoczył na dach najbliższego budynku i dachami ruszył w stronę siedziby Kage. Po stroju poznać można było, że ten ninja to medyk. Ludzie nawet nie zwrócili uwagi na zachowanie tego człowieka. Takie coś było normalne w wiosce i nikt się tym nie dziwił. Wracając jednak do naszego medyka. Skacząc z dachu na dach udało mu się bardzo szybko dotrzeć w okolice centrum, gdzie mieścił się budynek rady wioski w którym mieszkał Kazekage. Bez zbędnego ociągania się mężczyzna zeskoczył z ostatniego już dachu i wylądował zaraz przed bramą prowadzącą na teren siedziby rady. Wartownik przepuścił go ponaglając. Widać było że coś ważnego lub dziwnego stało się w tym budynku. Ale, żeby od razu wzywać medyka? Nie wróżyło to nic dobrego. Nie zważając jednak na ponure myśli mężczyzna ruszył dalej przed siebie. Idąc krętymi schodami oraz korytarzami podziwiał piękne obrazy rozwieszone w całym budynku. Przedstawiały one najprzeróżniejsze rzeczy. Medyk zawsze lubił na nie patrzeć gdy tamtędy przechodził. Nagle zatrzymał się przed jakimiś drzwiami. Na przybitej do drzwi tabliczce był napis: "biuro Kazekage". Mężczyzna grzecznie zapukał, natychmiast też usłyszał zaproszenie do środka. Otworzył drzwi i przekroczył próg. Rozglądnął się. Biuro nic się nie zmieniło ale na sofie przy prawej ścianie leżał mały chłopiec w białym płaszczu. Wyglądał jakby był pogrążony w bardzo głębokim śnie. Przy biurku siedział zamyślony Kazekage. Był sam.
- Jeden z członków oddziału ANBU znalazł tego chłopca na środku pustyni. W sumie nie tak daleko od wioski. Wygląda na to, że jest to członek klanu Douhito. Niestety oni nie zgubili dziecka. Nie mam pojęcia skąd w takim razie wziął się ten chłopak. Popatrz zresztą na te dziwne tatuaże. Mniejsza o to. Wydaje mi się, że jest wyczerpany. Zabierz go do szpitala a gdy odzyska przytomnośc powiadom mnie.- powiedział spokojnie władca wioski wracając wzrokiem do swoich papierów.
-Możesz już odejść.- dodał patrząc na jakiś dokument na biurku.
***
-Kazekage sama! Kazekage-sama!- stojący w drzwiach gabinetu mężczyzna odwrócił się. W jego kierunku szedł młody chłopak. Nie wyróżniałby się praktycznie niczym gdyby nie przedziwne oczy i tatuaż na twarzy. A młodzieniec miał może z 15 lat.
- Sharkey. Wróciłeś już. Czego się dowiedziałeś?- zapytał starszy mężczyzna odsuwając się od drzwi i wpuszczając gościa do środka. Później sam wszedł do pomieszczenia i zamknął za sobią drzwi. Usiadł za biurkiem a młodzieńcowi wskazał miejsce na przeciwko siebie. Gdy obaj już wygodnie siedzieli zaczęła się rozmowa.
-No więc? Co znalazłeś?- zapytał z szczerym zaciekawieniem w głosie starzec.
- Wyruszyłem jak powiedziałeś. Na północ. Znalazłem ruiny. Niestety większość zapisków dotyczących drugiego klanu Douhito została zniszczona. Odnalazłem tylko niejasne informacje i półsłowka. Na dodatek większość podziemnych kompleksów mieszkalnych była zniszczona i nie dało się tam dotrzeć. Jakby tego wszystkiego było mało to w jaskiniach osiedlili się bandyci. Co prawda nie było to problemem ale troszkę zawadzało bo podczas walki zapadł się jeden z korytarzy.- opowiadał młodzieniec.
- I aż tyle Ci zeszło badać te kompleksy?- w głosie kazekage brzmiało teraz szczere niedowierzanie.
- Nie. Znalazłem niejasny opis drogi do większego kompleksu na pograniczu z Iwagakure. Musiałem to przecież sprawdzić. Droga była dość trudna i tak na prawdę to ona zajęła mi większość tego czasu jednak opłaciło się. Znalazłem bardzo stare podziemne miasto. Coś niesamowitego. Kute w litej skale wyglądało pięknie. Na dodatek znalazłem tak pełne archiwa. Zapisana na nich była cała historia, od początków ninjutsu po ostatnią wielką wojnę. Widziałem też ryciny przedstawiające pomnik Gedou Mazou czy różne stadia ewolucji sharingana. Między tymi dokumentami trafiłem na kronikę. Nosiła tytuł " Kroniki Czarnego Księżyca". W tej księdze opisana była historia klanu Douhito od najdawsniejszych czasów. W czasach gdy zdolności naszego klanu dopiero co się rozwijały nastąpił rozłam. Niektórzy postanowili opóścić wioskę z przyczyn politycznej dyskryminacji i dominacji innych klanów. Sądzili, że w naszym Kekkei Genkai tkwi niesamowita siła, i że to na należy się władza. Jednak nie wszyscy się z tym zgadzali. Powstały dwie grupy. Bunntowników i wiernych wiosce. Buntownicy osiedlili się na skraju pustyni tworząc właśnie to wielkie pustynne miasto i powoli zaludniając je całe. Niesamowite było to, że w tym podziemnym mieście mógł zamieszkać tylko ktoś kto posiadał Kekkei Genkai takie jak ja. W pewnym momencie miasto było rpzeludnione i liczyło sobie ponad 30 tyś mieszkańców. Gdyby teraz było tylu członków klanu Douhito to bylibyśmy potęgą. Ale wracając do tej historii. Ktoś z rady rządzącej zdradził położenie miasta ludziom z wioski, Ci jednak się przestraszyli ale nie mogli nic zrobić. Siła buntowników była niepodważalna. Ówczesny KKazekage modlił się tylko aby nie nastąpił atak buntowników bo nie byłby w stanie nic zrobić. A w rzeczywistości taki atak był przygotowany. Jednak dzień przed planowaną napaścią na Sunę stało się coś dziwnego. Wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli. Nie wiadomo jak, nie wiadomo gdzie, wiadomo, że ich nie było. Tylko jedna osoba zdążyła napisać zdanie o tym, że ich koniec nadchodzi. Bardzo dziwna historia. Jednak wydarzyła się na długo przed pierwszą wojną shinobi. Później w mieście osiedlili się jacyś bandyci ale ich herszt najwyraźniej był mądrym człowiekiem gdyż pisał dalsze ciągi kronik ale nie dotyczyły one już klanu Douhito. Nie wiem więc nic o bliższej przeszłości buntowników. Więc zagadna mojego pochodzenia nadal nie jest rozwiązana.- zasępił się chłopak. Kazekage popatrzył na niego tylko i nic nie powiedział.
***
Sharkey szedł powoli korytarzami budynku rady. Nie spieszyło mu się bowiem zawsze gdy rada go wzywała nie chcieli od niego niczego co by mu się podobało. Kilkanaście minut temu do mieszkanai młodzieńca wparował jakiś ninja i zakomenderował, że Sharkey ma się stawić niezwłocznie w budynku rady w pokoju zebrań. Chłopak podejrzewał, że rada nie chce zgodzić się z jakąś dziwaczną decyzją Kazekage i chcą, żeby on, to znaczy jeden z niewielu s. jouninów oraz ulubieniec władcy wyperswadował mu to. Dlatego więc nie spieszyło mu się. Miał dużo czasu, wiedział, że kilka minut w tą czy w tą nie zmieni różnicy. Prawda że Kazekage był już stary ale miał mnóstwo energii i bardzo ekscentryczne pomysły. Był przy tym wszystkim niesamowicie silny. Sharkey nigdy go nie pokonał chociaż kilkakrotnie był już bardzo blisko zwycięstwa. Wszystko to dzięki trochę głupkowatym pomysłom Kazekage. Raz na przyklad postanowił zakopać się w piasku dzięki technice dotonu a później gdy chciał szybko zaatakować okazało się, że nie mógł się ruszyć gdyż piasek przesunął się i zaczął go wciągać głębiej. Krótko mówiąc staruszek trafił na ruchome piaski. Ale pomimo wszystkich swoich ekscentryczności staruszek był dla chłopaka jak ojciec i najlepszy przyjaciel. Idąc powoli mijał kilka obrazów w tym przynajmniej 3 przedstawiające obecnego Kazekage. To był jego kolejny pomysł, w całym budynku umieścił bardzo dużo swoich podobizna tłumaczył to tym, że nie chce zostać zapomniany. Po dość długiej wędrówce przez kręte korytarze i niezliczoną ilość schodów Sharkey w końcu dotarł do ogromnych drzwi zakończonych łukiem. Wokół było bardzo ciemno. Młodzieniec wiedział, że jest pod ziemią. Zapukał i gdy rozległ się głos wszedł do środka. Po środku sali stał spory, masywny stół przy którym siedziało już trochę ludzi. Dwóch starszych mężczyzn których Sharkey widział tylko dwa może trzy razy w życiu, wiedział jednak, że to oni byli prawdziwą radą. Dalej siedział Niewysoki jounin Shei, którego Sharkey cenił sobie jako kolegę. Po przeciwnej stronie stołu siedziało troje ludzi w czarnych płaszczach i maskach dlatego nie można było odróżnić ich płci ani czegokolwiek innego. W tej całej zgrai brakowało tylko Kazekage. Sharrkey rozglądnął się wokół szukając go ale nie był w stanie dostrzec staruszka. Wydawało mu się to dziwne.
- Sharkey. W końcu jesteś. Nie spieszyłeś się zanadto.- powiedział jeden ze starszych z grobową miną.
-Taa. Czego chcecie? I gdzie jest staruszek?- zapytał nie siląc się na żadne grzeczności. Nie lubił tych ludzi i oni dobrze o tym wiedzieli. W tym momencie jednak z cienia za głównym krzesłem należącym do Kazekage odezwał się dziwny głos, którego Sharkey nigdy nie słyszał.
- Kazekage Ukito wybrał się kilka dni temu na ważną misję rangi S co oczywiście było mu odradzane przez doradców. Jednak był to strasznie uparty człowiek i powstanowił wziąść udział w tej misji. Dzisiaj rano dostaliśmy wiadomość, że Kazekage.... Nie żyje.- mówiąc to z cienia w końcu wyłoniła się twarz. Był to Daymio kraju wiatru. Więc Ci ubrani na czarno ludzie to musieli być jego strażnicy. Sharkey poczuł nagłe oderwanie od rzeczywistości. Przed oczami przeleciały mu wszystkie chwile spędzone ze staruszkiem. Poczuł okropną pustkę gdzieś w środku.
- To niemożliwe, Kazekage był potężnym człowiekiem. Nie mógł zostać zabity. Kłamiecie.- krzyknął patrząc na twarz władcy kraju. Ten jednak nic nie odpowiedział tylko czekał przez chwilę.
- Kazekage został zamordowany a my nie możemy tego puścić płazem. Wysłaliśmy już grupę, która ma zlikwidować zabójcę. W obecnej sytuacji nie możemy jednka pozwolić sobie na okazanie jakiejkolwiek słabości politycznej. Na kontynencie zachodzi teraz bardzo wiele zmian i musimy być na bieżąco. Wioska nie może pozostać bez władcy. Dlatego rada nominowała Ciebie, Douhito Shrkey na nowego...- W tym momencie przed oczami Sharkeya pojawiło się jedno wspomnienie.
***
Mały chłopiec biegający wokoło i podziwiający świat nagle zmienil kierunek i pobiegł w stronę staruszka siedzącego nieopodal. Ten uśmiechnął się i wziął na ręce dzieciaka przytulając go.
-Kazekage-sama, kiedyś będę tak silny jak Ty. Kiedyś zostanę Kazekage!.- krzyknęło dziecko przytulając się do starca.
***
-... nowego Kazekage! Czy przyjmujesz ten zaszczyt i towarzyszące mu wszystkie obowiązki?- głos Dymio był niewzruszony i nie oczekujący sprzeciwu. Po twarzy Sharkey spłynęła jedna jedyna samotna łza.
- Tak.- powiedział cicho, odwrócił się i wyszedł. Shei wstał by pobiec za nim jednak jeden ze starszych złapał go za ramię i pokręcił głową.
Nindo : Vae Victis- Biada zwyciężonym.


Ekwipunek :
Ryo : 500
Przedmioty : 10 kunai, katana, strój Kazekage, 10 wybuchowych notek, dwa przypinane do paska pojemniki na glinę (wypełnione).

Techniki :
Podstawy

D:
-Magen: Narakumi no Jutsu
-Kori Shinchū no Jutsu
-Kasumi Jūsha no Jutsu
-Doton: Shinjū Zanshu no Jutsu
-Fūin no Jutsu
-Kumo-Ryū Omotegiri
-Dainamikku Entorī
-Konoha Reppū
-Kage Shuriken no Jutsu
-Bikou Ninjutsu

C:
-Shī Wan
-Raigen Raikōchū
-Nemuri
-Magen: Jigoku Kōka no Jutsu
-Magen: Kokoni Arazu no Jutsu
-Ruoda Ibaki
-Kyakubu Satsu
-Hana Ninpō: Kyōka Sai
-Shishi Rendan
-Kage Buyō
-Raikou Kenka
-Shikoku Fūin
-Kai

B:
-Doton: Tekkenrō
-Doton: Otoshibuta
-Doton: Iwagakure no Jutsu
-Doton: Dosekiryū
-Magen: Jubaku Satsu
-Hana no esukēpu
-Kotan Anbo
-Genjutsu Shibari
-Jinmon no Jutsu
-Mateki: Mugen Onsa

A:
-Jibaku Bunshin
-Shī Tsū
-Hakuren


Wykonane Misje :
~D :
~C :
~B :
~A :
~S :

Stoczone Pojedynki :
~Wygrane :
~Przegrane :
~Zremisowane :


Ostatnio zmieniony przez Sharkey dnia Sob Paź 20, 2012 12:47 pm, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Miyuki
Tokubetsu Jounin
Tokubetsu Jounin
avatar

Posty : 99
Join date : 09/09/2012
Imię : Miyuki
Nazwisko : Nakane
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sharkey Douhito (gotowa)   Wto Paź 16, 2012 8:39 pm

Cóż, już na start mówię, że Uchiha w innej wiosce nie przejdzie. Weź inny klan i zmień wiek jeśli chcesz zostać Kazekage minimum 21 lat ;D.

Tu masz klany dozwolone w Sunie ;3
Click ;3
Powrót do góry Go down
http://shinobidastiny.dialog.tv
Miyuki
Tokubetsu Jounin
Tokubetsu Jounin
avatar

Posty : 99
Join date : 09/09/2012
Imię : Miyuki
Nazwisko : Nakane
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sharkey Douhito (gotowa)   Sob Paź 20, 2012 12:31 pm

Możesz mieć tylko 2 techniki rangi A i wpisz w klan : Douhito bo
można na początku tego nie zauważyć, po za tym

Powrót do góry Go down
http://shinobidastiny.dialog.tv
Sharkey
Kazekage
Kazekage
avatar

Posty : 68
Join date : 15/10/2012
Imię : Sharkey
Nazwisko : Douhito
Wiek : 21 lat

PisanieTemat: Re: Sharkey Douhito (gotowa)   Sob Paź 20, 2012 12:48 pm

poprawiłem Very Happy

_________________
9 Kazekage Douhito Sharkey

Prowadzę misje/ sędzuje walki.
Chcesz żeby poprowadzić Ci misje lub posędziować walkę? Pisz PW Smile

Tym kolorem piszę jako MG.
Powrót do góry Go down
Miyuki
Tokubetsu Jounin
Tokubetsu Jounin
avatar

Posty : 99
Join date : 09/09/2012
Imię : Miyuki
Nazwisko : Nakane
Wiek : 23

PisanieTemat: Re: Sharkey Douhito (gotowa)   Sob Paź 20, 2012 12:51 pm

Dobrze, Możesz teraz cieszyć się pisaniem xDD.
Miłej Gry ;3
Powrót do góry Go down
http://shinobidastiny.dialog.tv
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sharkey Douhito (gotowa)   

Powrót do góry Go down
 
Sharkey Douhito (gotowa)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Eliksiry to nie gotowa wiedza, musisz próbować.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Naruto ''new Generation'' :: Karta Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: