Naruto ''new Generation''


No długo masz zamiar się patrzeć. ? Klikaj '' Rejestruj'' Klik, Klik.... Noo dajesz, dajesz nie przestajesz. Wink. Czeka na ciebie świetna przygoda więc nie zastanawiaj się tyle tylko chodź do nas ;D.

Naruto ''new Generation''

Żyjecie tylko raz! Nie musicie wybierać niemożliwej ścieżki. Możecie żyć tak jak chcecie, umierać jak chcecie... Ale... bez względu na obraną drogę... nigdy nie zapominajcie o tym, by chronić tych którzy są dla was ważni! - Trzeci Hokage
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
TOP50 GryGry w przeglądarce PBF - Toplista gier PBFNamek Power TOP-100 TopLista Naj Stron ANIME I MANGI
Toplista Naruto - Power of ninjaNaruto World Cup Najlepsze strony o Anime w necie..::NARUTO-ZONE::..

Pilne Poszukiwanie NOWEGO Mizukage ~ Miyuki
Zapisy Do Konoha i Kiri chwilowo zamknięte
Z dniem dzisiejszym OGŁASZAM, że nabór na MG otwarty ! ~ Miyuki

Share | 
 

 Uchiha Yubari

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Yubari
Chūnin
Chūnin
avatar

Posty : 300
Join date : 05/10/2012
Imię : Yubari
Nazwisko : Uchiha
Wiek : 18

PisanieTemat: Uchiha Yubari   Pią Paź 05, 2012 6:37 pm

Imię: Yubari
Nazwisko: uchiha
Klan: Uchiha
Kekkei Genkai: Sharingan -Dai ni reberu-ni tomoe
Wioska: Konoha Gakure
Ranga: Chuunin
Ranga technik: B
Organizacja brak
Natura/y Chakry: Katon, Raiton
Specjalizacja: Genjutsu
Umiejętności: Inteligencja, Szybkość
Wiek/Wzrost/Waga: 18|| 172.5|| 51.5
Ryo: 500

Wygląd:

Jest to dziewczyna czarnych, dłuższych włosach, które swobodnie opadają jej na plecy.. Grzywka jest gęsta i opada na jej czarne jak węgiel oczy, a dłuższe kosmyki opadają swobodnie po obu stronach twarzy. Jej blada karnacja z czarnymi włosami i oczami przyciąga uwagę wielu mężczyzn. Na szyi ma zawiązaną czerwoną opaskę, a na przedramionach i łydkach czerwone bandaże. Ubrana jest w granatową bluzkę na ramiączkach,na którą zarzuconą mą kamizelkę chuunina i spódnice z spodenkami. Spódnica jest do kolan, i zapinana jest na jeden guzik, co pozwala jej to na szybkie odpięcie w trakcie walki i walczeniu w spodenkach, które są do połowy uda.
Jeżeli chodzi o umieszczenie symbolu klanu-dziewczyna ma go tradycyjnie na plecach, oraz wytatuowany na lewym ramieniu.
Charakter

Yubari jest nieufna i spokojnie można powiedzieć że jest wredna. Jednak tylko dlatego, że boi się poznawać nowych ludzi i automatycznie ich odpycha. Gdy ktoś w jej towarzystwie podniesie rękę, dziewczyna od razu wyciąga kunai gotowa do obrony. Nigdy nie pozwala się nikomu dotknąć, a gdy ktoś ją uderzy, wpada w szał. W dodatku jest cicha i małomówna, niewiele mówi o sobie, nie lubi tego. Czasami jest zbyt uparta-uważa że wiele rzeczy może zrobić sama i to o wiele lepiej..


Historia:


Yubari urodziła się na terenie klanu Uchiha w wiosce liścia. Niestety, urodziła się kobietą i w dodatku jako pierwsza, co nie do końca cieszyło ojca. Dla mężczyzny, który jest tradycjonalistą, urodzenie się córki jako pierwszej nie było powodem do dumy. I gdy rok po jej narodzinach urodził się syn, ojciec ucieszył niezdecydowanie bardziej i to jego traktował jak pierwotne dziecko.
Gdy miała pięć lat, wracała z treningu rzucania shurikenem do domu. Była zmęczona, jednak dumna z siebie gdyż rzucała już lepiej i 6 na 10 shurikenów trafiało do celu. Zdjęła buty przed domem, gdy usłyszała podniesiony głosy rodziców.
-Nie i już! –ojciec był wyraźnie zdenerwowany, gdyż uderzył pięścią w stół.
-Ma do tego prawo, jest członkinią klanu! –matka również nie dawała za wygraną, stając w obronie swojej córki.
-Pójdzie do Akademii i zostanie medycznym ninja. To profesja typowa dla kobiet, nie będzie wojowniczką i nie pozna wszystkich klanowych technik!
-Medyczny ninja, również musi się bronić, nie możesz jej zabronić poznawania czegoś, co się jej należy! Jest pełnoprawną członkinią klanu jest Uchiha!
-Podstawową wiedzą da sobie radę –warknął mężczyzna, tym samym kończąc dyskusję. Kobieta westchnęła i drgnęła słysząc odgłos szybko przemieszczających się bosych stóp i po chwili dom niemal zatrząsł się od trzaśnięcia drzwiami. Kobieta popatrzyła z wściekłością na swojego męża.
-Widzisz co narobiłeś? –syknęła z złością i wybiegła z pomieszczenia wybiegając na ganek. Jej uwagę przykuły małe sandały, zostawione w nieładzie. Czarnowłosa popatrzyła na nie zmartwionym wzorkiem. Musiała się bardzo zdenerwować, aby wybiec na bosaka.
-Yubari! –krzyknęła rozglądając się. Widziała tylko uliczki i spokojnie przechadzających się po nich ludzi. W jej oczach powoli wzbierała się panika. Strach o dziecko uderzał w jej matczyne serce z zdwojoną siłą. Pięcioletnie dziecko było nieprzewidywalne, bała się co Ona może zrobić pod wpływem emocji, tym bardziej że dziecięca psychika jest krucha jak jesienny, wyschnięty liść targany przez wiatr.
-Yubari..- szepnęła do siebie i puściła się biegiem wzdłuż uliczki, rozglądając się na boki.
Tymczasem Yubari siedziała ukryta w krzakach nieopodal siedziby Hokage. Nawet nie zdążyła założyć butów, ale kto by myślał o butach w takiej chwili? Ojciec chce utrudnić jej zdobywanie wiedzy i rozwijanie się. Uważa że ma zostać medycznym ninja? Ale nie czuje do tego powołania, ona chce walczyć. Dlaczego ojciec jej nie kocha? Jak ma zasłużyć na jego miłość? Czy na miłość rodzica trzeba zasłużyć? Matka ją kochała bezwarunkowo, przynajmniej tak się jej zdawało. Nagle usłyszała czyjeś kroki i szelest liści. Mała automatycznie rzuciła shurikenem, lecz zamiast czyjegoś syknięcia bólu, usłyszała wdzięczny, przepełniony rozbawieniem i ulgą śmiech.
-Mama? –Yubari popatrzyła na swoją matkę, która trzymała między palcami jej shurikena.
-Faktycznie, coraz lepiej rzucasz –powiedziała ciepło, kucając przed nią i wkładając jej shuriken do kieszonki. Yubari popatrzyła na nią przez chwilę, po czym spuściła głowę, opierając brodę na kolanach. Kobieta spojrzała zmartwiona na swoją córkę i położyła dłoń na jej głowie.
-Yubari…-szepnęła cicho, szukając w swoim umyśle słów, jakimi mogłaby ją pocieszyć. Młoda Uchiha spojrzała na swoja matkę i pierwszy raz poczuła irytację. Złość, że chce ją tylko pocieszyć, zamiast jej pomóc. Ona nie potrzebowała pocieszenia, chciała pomocy. Strzepnęła jej rękę i popatrzyła na nią zirytowana.
-Nie pocieszaj mnie! Nie potrzebuje tego, miałaś mi pomóc!-krzyknęła z pretensją w głosie. Kobieta popatrzyła na nią zaskoczona. Tak, jak myślała, już nie wytrzymała. W sumie nawet kamień by stracił cierpliwość ojciec ją dyskryminował i stawiał na wzór jej młodszego brata. Jej mąż nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo ją ranił. Albo zdawał i robił to z premedytacją? Nie, wolała nawet tak nie myśleć.
-Kochanie pomogę Ci –powiedziała łagodnie z lekkim uśmiechem.
-Pomożesz? -powtórzyła za nią z nadzieją w głosie. Jej czarne oczka, patrzyły na matkę z nadzieją w spojrzeniu.
-Oczywiście, ale musisz znać najważniejszą zasadę, która uczyni Ciebie najsilniejszą i niepokonaną.
-Jaką, jaką?! –poderwała się z miejsca, zaciskając dłonie w pieści i patrząc na nią ogniem w oczach.
-Nie pozwól, aby ktokolwiek, kiedykolwiek stanął na twojej drodze, do spełnienia marzeń. Niech to będzie twoje nindo –powiedziała kobieta, kładąc dłonie na jej ramionach i zaciskając na nich lekko palce.
-Nindo? –mała spojrzała na nią pytająco.
-Twoja droga Ninja –odpowiedziała patrząc na nią poważnie i biorąc ją na ręce. Yubari uśmiechnęła się pod nosem. Miała swoje nindo! Od dzisiaj jest poważnym ninja.

Cztery lata później, dołączyła do uczniów Akademii Ninjutsu. Inni przyjęli ją z szacunkiem, jednak nie przyjaźniła się z nikim. Nie chciała ich do siebie dopuszczać, ojciec jej powtarzał że nikt nie jest godny towarzyszyć członkom klanu Uchiha. W akademii radziła sobie całkiem nieźle. I nie zdawała sobie sprawy, że za chwile spadnie na nią kolejny cios, który zmieni ją całkowicie i sprawi że mylnie zacznie interpretować swoje nindo.
Ciemność. Grzmot. Oślepiający błysk i potężna fala deszczu, spadająca z nieba. Zupełnie jakby natura nad czymś rzewnie rozpaczała. I nie tylko ona. Na cmentarzu zebrali się wszyscy z klanu Uchicha, ubrani na czarno. Na samym przodzie stała Yubari wraz z ojcem i bratem. Po jej policzkach spływały łzy, a oczy straciły i tak już nikły blask. Patrzyła na uśmiechnięte zdjęcie matki, przepasane czarną wstążką na grobie. Kobieta zginęła podczas misji. Wojownicy nie zdążyli jej ochronić, podczas gdy ta leczyła swojego rannego towarzysza. Była uznawana za bohaterkę, gdyż mogła uciec, jednak zostawiłaby tego shinobi na pewną śmierć. Dlatego została przy nim, ratując mu życie. Ten ninja chciał z nimi porozmawiać, jednak nikt nie chciał na tą rozmowę się zgodzić. Ojca Yubari i tak z trudem powstrzymali przed walką, którą chciał wywołać. A na Yubari nie robiło to żadnego wrażenia. Była głucha na wszelkie wyrazy współczucia, czy próby pocieszenia. Dla niej nie liczyło się już nic. Została sama. I co z tego, że ma jeszcze ojca i brata? Nie opiekowali się nią, nie istniała dla nich. Była tylko Uchiha, nie traktowali jej jak córki i siostry. Zaicnsęła swoje drobne dłonie w pięści i zamknęła oczy.
-Przysięgam Ci matko. Nie pozwolę, aby ktokolwiek stanął na mojej drodze do spełnienia marzeń…

Miała 13 lat. W Akademii była jedną z najlepszych i uważała, że trafi do drużyny składających się z równie silnych osób. Niestety, Yubari nadal nie aktywowała swojego sharingana, co było dla niej niezwykle frustrujące, tym bardziej że Yosuke (jej brat) aktywował Sharingana na 3 roku nauki! Musi wziąć się za siebie, jednak ciężko jest samemu trenować. Przymknęła oczy, przypominając sobie pewne zdarzenie..
Pewnego dnia, gdy wracała wcześniej z Akademii i zobaczyła na polanie dwie znajome sylwetki. Zaciekawiona podeszła bliżej. Yosuke kucał wyczerpany na ziemi a jego oczy..
-Sharingan?! –podniosła głos zaskoczona. Mimowolnie poczuła ukłucie w sercu. Ona jeszcze go nie aktywowała, a Yosuke już to potrafi i w dodatku go kontroluje. To nie było przyjemne.
-Tak. Yosuke jest naprawdę zdolny –odpowiedział ojciec, bez cienia zmieszania bądź zaskoczenia.
-Ojcze, dlaczego ty mnie nie chcesz trenować? –zapytała cicho, spuszczając wzrok.
-Uważam, że nie jest to konieczne. Naturalnie, że Yosuke musi być silniejszy, jest mężczyzną. Ale kobiecie-medycznemu ninja takie umiejętności nie są potrzebne.
-Mama zginęła, bo była za słaba! –krzyknęła zdenerwowana w odpowiedzi i za nim zdążyła zrobić nawet najmniejszy ruch, poczuła silne uderzenie w brzuch, które wyrzuciło ją kilka metrów do tyłu. Uderzyła w ziemię i jęknęła głośno. To bolało, nawet za bardzo. Bo takiego bólu nie powinna nigdy poczuć. Ojciec nie powinien podnosić tak brutalnie ręki na swoje dzieci. Popatrzyła nieprzytomnym wzrokiem na swojego ojca, który stał nad nią i patrzył zaciskając dłonie w pięści.
-Nigdy więcej tak nie mów! A teraz zejdź mi z oczu. –warknął odwracając się do niej plecami i udając się do swojego syna. Yubari wstała chwiejnym krokiem i nie odwracając się za siebie, ruszyła do domu. Będzie trenować sama. A Yosuke zmiecie z powierzchni ziemi.
Wspominając to, zacisnęła mocniej palce na opasce Konohy, którą wczoraj dostała. Założyła ją na czoło i wyszła z domu w kierunku Akademii. Dzisiaj dowie się, kto będzie zatruwał jej życie.
-Drużyna druga. Uchiha Yubari –na dźwięk swojego imienia, dziewczyna podniosła z zaciekawieniem głowę.
-Okabe Ryu i Yokoma Kowaki –Uchiha uderzyła głową o blat ławki. Czy ma wyjątkowego pecha, czy ten kto dobiera drużyny ćpał Maryśkę i popijał colą wymieszaną z antybiotykiem? Przecież Ryu to tchórz, który porządnego kawarimi nie potrafi zrobić, a Kowaki tylko się wymądrza i nigdzie nie rusza się bez swoich notatek. No przecież to parodia. Zerknęła ze złością na tę dwójkę, która machała w jej kierunku wyszczerzając przy tym zęby. Miała ochotę tak wziąć ich i rzucić o ścianę, a potem poprosić o zmianę drużyny. Niestety, nie mogła. Miała nadzieję że ich sensei będzie kobietą, bo to że trafiła do drużyny z chłopakami było torturą.
Następny dzień. Siedzieli na polanie i czekali na swojego nauczyciela. Tymczasem Ryu i Kowaki byli pogrążeni w rozmowie. Yubari nawet ich nie słuchała, w końcu kto by słuchał paplaniny na temat senseia. Ta dyskusja zeszła na taki moment, gdzie mistrz stworzył świat i jednym pierdnięciem mógłby go zamienić w pył.
-A ty Yubari, co o tym sądzisz? –zapytał Ryu, patrząc na nią z tym swoim uśmieszkiem. Uchiha zamknęła oczy i westchnęła cicho, tym samym sygnalizując, że nie ma ochoty z nim rozmawiać.
-Kobiety się tak nie zachowują –burknął urażony, co było błędem, gdyż młoda Uchiha chwyciła go za koszulę i przyłożyła mu kunai do gardła.
-To może mnie oświecisz?- warknęła i już miała mu dać nauczkę, gdy usłyszała surowy głos mężczyzny.
-Spokój!- poczuła jak ktoś z łatwością podnosi ją do góry. Yubari schowała kunai. Trzymał ją jounin, mający czarne oczy i dłuższe brązowe włosy, opadające mu na ramiona.
-Puść mnie! –warknęła wyrywając mu się. A gdy to nie pomogło, ugryzła go w rękę, a ten zaskoczony ją puścił, co skrzętnie wykorzystała odskakując od niego kilka metrów.
-Widzę że nasza drużyna ostro zaczęła współpracę –powiedział mężczyzna wesołym tonem. Yubari prychnęła i wyprostowała się patrząc zirytowana na jounina. Ten uśmiechnięty, beztroski człowiek ma być jej nauczycielem? Czyli jednak to będzie parodia.
-Mam na imię Oymada Tetsuke. Jak widzicie jestem jouninem i będę waszym mistrzem. Dopóki będziecie się mnie słuchać, będę miły. No, to teraz wy się przedstawiacie, może panie przodem? –Tetsuke uśmiechnął się w kierunku jedynej przedstawicielki płci pięknej w tym gronie. Ta westchnęła cicho i uśmiechnęła się ironicznie.
-Jestem Uchiha Yubari. I nie pozwolę, aby ktokolwiek stanął na drodze do spełnienia moich marzeń. –Tetsuke popatrzył na nią uważnie, a Ryu przełknął głośniej ślinę. Za specjalnie jej to nie zdziwiło, wiedziała że jest tchórzem.
-Dobrze, Ryu? –sensei popatrzył na chłopaka.
-Nazywam się Okaże Ryu i zamierzam zostać Liderem ANBU! –powiedział z dumą w głosie. Tetsuke uśmiechnął się pod nosem i popatrzył na ostatniego członka drużyny.
-Nazywam się Yokoma Karaki. Mam zamiar zostać najlepszym naukowcem i medykiem –powiedział spokojnie, chłopak chowając swoje notatki.
-Doskonale. W takim razie, czas na współpracę.
Dni mijały na wykonywaniu pojedynczych misji rangi D. Były bardzo banalne, jak wyplewienie ogródka, sprzątanie wioski czy opieka nad zwierzętami. Długo Yubari musiała czekać na poważną misję, co ją trochę frustrowało. Cierpliwość została nagrodzona.
Mieli prostą misję. Udać się do wioski piasku i przekazać pewien dokument. Typowa misja, która przeszkoli geninów.
Nie pamięta jak to się stało. Zostali rozdzieleni. Wokół był tylko piasek i wiatr. Przez chwilę rozglądała się za towarzyszami, ale zaraz przestała. Sensei na pewno sobie poradzi i pomoże pozostałym. A w szczególności Ryu. Nie mogła dłużej o nich myśleć, ponieważ uderzył w nią wróg, powodując że odrzuciło ją kilka metrów i uderzyła o piasek. Zacisnęła swoje dłonie w pięści i spojrzała na swojego wroga. Zamaskowany ninja, u którego nie widziała żadnych śladów broni. Cudownie. Czyżby to było zwykłe Taijutsu?
-Nie pokonasz mnie –odezwał się shinobi, patrząc na nią. Dziewczyna warknęła pod nosem wstając z ziemi. Ruszyła na niego, a przeciwnik na nią. Rzuciła w niego kunaiem, jednak ten odbił go..ręką? I już chciał zaatakować, gdy teleportowała się za niego i szybko zawiązała pieczęcie. Wzięła głęboki wdech i po chwili kula ognia, uderzyła w jego sylwetkę. Zmrużyła oczy, czekając na wynik. Pokonała go? Nagle poczuła silne pchnięcie z tyłu i upadła do przodu.
-Jestem pod wrażeniem, że genin potrafi wykonywać dość trudne jutsu jakim jest kula ognia. Nie powinienem się jednak dziwić prawda? Krew klanu Uchiha płynąca w twoich żyłach, robi swoje-uśmiechnął się pod nosem i wykonał pieczęcie. Ziemia pod stopami Yubari zaczęła się trząść. Potem powoli wychodziły z niej wysokie słupy. W sumie było ich 6. Dziewczyna przegryzła wroga, nie podobało się jej to.
-Zapoznasz się z moim jutsu, własnego pomysłu. Czeka Ciebie powolna, bolesna śmierć.
Kolejny kunai przeciął jej skórę, a potem fala chakry wbiła ją w ziemie. Jęknęła, oddychając szybciej. Rany na jej ciele zaczynały jej doskwierać. Co to za jutsu? Nie może z niego uciec, gdyż gdy tylko zbliży się do pali pojawiała się złota siatka z dziwnych znaczków, które ją odpychają prosto w nadlatujące kunaie. Zupełnie jakby to było jutsu pieczętujące. Ale żadne jutsu tego typu tak się nie zachowuje? Podniosła się i zobaczyła kolejnego kunia, nadlatującego w jej stronę. Złapała go i przyjrzała się przez chwilę palom. To jutsu, musi być jakoś kontrolowane. Był w tych palach? Warknęła pod nosem i odrzuciła kunai w pal naprzeciwko. Zmrużyła oczy, albo jej się wydawało albo zobaczyła pulsującą siatkę w tym miejscu? Ten moment był tak krótki, że nie była pewna tego co widzi. W dodatku nie mogła nad tym zbyt długo myśleć. Potężna łapa z ziemi, uderzyła w nią z całą siłą, jakby była niesforną muchą. Krew spłynęła z jej ust, leżąc na ziemi. Nie miała już wiele chakry. To koniec? Zginie w tak haniebny sposób? Zabawne, zawsze myślała, ze zginie z innej ręki i na pewno nie tak szybko. Nie mogła tak zginąć, nie dzisiaj. O naiwności, wszystko ją bolało, najmniejszy ruch sprawiał jej ból. Nie da mu rady.. Nie. Musi. Obiecała coś swojej matce. Zacisnęła dłonie w pięści iż trudem kucnęła.
-Nie wstawaj, inaczej Cię zabije –odezwał się głos shinobi.
-Nie.. pozwolę ..-powiedziała z trudem kucając, zachwiała się przy tym, jednak utrzymała równowagę.
-..aby ktokolwiek..-wyprostowała się na drżących nogach.
-..stanął na drodze, do mich marzeń! –podniosła głowę, a jej oczy zmieniły kolor. I nie tylko kolor. Był to jednołezkowy sharingan. Nastąpiła cisza, a po chwili uderzył w nią zmasowany atak. Pomimo bólu, zagryzła wargi i łapała nadlatujące kunaie, uciekając przed ziemnymi łapami. To, co było dla niej niewiarygodnie szybkie, teraz było przeszkodą którą mogła uniknąć. Więc taka była moc sharingana? Niesamowite.. Wskoczyłą na łapę, biegnąć po niej i po chwili wszystkie kunaie, które złapała rzuciła w pale. Siatka zabłysła i zaczęła pulsować. To była szansa. Wyskoczyła w górę i wylądowała na piasku, kilka metrów od pułapki. Zrobiło się jej niedobrze, od tego wysiłku. I co z tego, że nie zginęła tam, skoro może umrzeć z wyczerpania tutaj?
-Tu szmato! –usłyszała za sobą i zobaczyła zamaskowanego shinobi, biegnącego w jej stronę z kataną w ręce. Ciekawe, widziała jaki kolejny ruch zrobi, gdyż schyliła się, gdy chciał przebić ją na wylot i wbiła mu kunai prosto w brzuch. Mężczyzna splunął krwią i popatrzył na nią zszokowany.
-Jesteś...
-To dopiero początek..- wycedziła przez zęby, wyciągając kolejny kunai i wbijając w jego ciało. Wpadła w jakiś szał, przysięgła sobie że nikt więcej już jej nie uderzy. Zmasakrowała to ciało. Stała tak, nad zakrwawionym ciałem, wyciągając z jego ciała, swoje kunaie.
-Rachunek, wyrównany-szepnęła cicho, po czym wszystkie siły opuściły ją na raz. Upadła na ziemię i jak przez mgłę widziała swojego mistrza, biegnącego w jej stronę. Zresztą nieważne, pogrążyła się w czerni.

Obudziła się w nieznanym sobie pokoju. Rozglądnęła się wokoło i zobaczyła swojego mistrza, który patrzył na nią zamyślonym wzrokiem.
-Tetsuke-sama..-szepnęła cicho.
-Od dziś, zmieniasz drużynę.
-Ale..
-Koniec dyskusji. Porozmawiam o tym z Hokage.
Dziewczyna spuściła wzrok, patrząc zamyślona za okno. Więc to tak? Zamierza ją porzucić, odstawić na bok? Dlaczego, bo była za dobra? Nieważne..z chęcią pozna nowych trucicieli jej życia.
Niestety ich poznała, lecz nie za bardzo zapisali się w jej pamięci, tak samo jak egzamin na chuunina. Stres i adrenalina, pod jakim wtedy była sprawiły że niewiele pamięta z tego okresu. Tylko krew na swoich rekach i wrzaski. Nie wiadomo czy to były jej krzyki czy ofiar. Nawet nie pamiętała zbyt dobrze momentu, w którym otrzymała ową kamizelkę. Pamięta tylko moment gdy walczyła z dziwnym człowiekiem który ją ugryzł, pozostawiając na jej szyi dziwną pieczęć..Przez tą pieczęć omal nie umarła i cudem przeżyła. Jednak teraz nie jest w stanie walczyć jak powinna. Pieczęć ją boli i gdy tylko używa chakry, pieczęć boli i chce się aktywować..

Ekwipunek: Opaska wioski na udzie, 20 shurikenów, 20 małych kunai schowanych w kaburze, 4 fumma shurikeny, metalowa linka, bandaż, 3xbomby usypiające, 4x bomby świetlne i jedna katana.
Dodatkowo: CS Nieba lvl 1.
Techniki

Techniki podstawowe

Orioke no jutsu

Ranga techniki: D
Typ : Pomocnicza
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2
Opis: Jest to odmiana Henge no jutsu, z tym ze tutaj użytkownik przemienia się w seksowną, nagą dziewczynę..

Sekushīna akuma

Ranga techniki: D
Typ : Pomocnicza
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2
Opis: Odmiana Orioke no jutsu. Tym razem użytkownik przemienia się w seksowną dziewczynę, która jest przebrana w uwodzicielski strój diabełka..

Bikou Ninjutsu

Ranga techniki: D
Typ : Defensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 2 posty
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 3 posty
Opis: Użytkownik chowa się w beczce, w której może śledzić wroga.

Kage Shuriken no Jutsu

Ranga techniki: D
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 6-11m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Opis: Użytkownik rzuca dwa shurikeny. Jeden, chowa się pod cieniem drugiego. Sprawia to, że przeciwnik koncentruje się na jednym shurikenie, zapominając o tym drugim. Technika może zaskoczyć nawet wytrawnego ninję.

Kumo-Ryū Omotegiri

Ranga techniki: D
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Prosta technika Kenjutsu, polega na wykonaniu kilka prostych cięć do przodu, w celu zaatakowania wroga.

Katon: Hōsenka Tsumabeni

Ranga techniki: D
Typ :Ofensywna
Zakres działania : 6-12m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Shinobi wypuszcza o kilku o kilkudziesięciu shurikenów, wydychając na nie chakrę ognia, zwiększając tym samym siłę swojej broni. Mogą poważnie poparzyć cel przy bezpośrednim kontakcie.

Denpō Sekka

Ranga techniki: D
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Użytkownik przykłada dłoń do ziemi, tworząc falę błyskawic, które rozprzestrzeniają się z jego dłoni w kierunku przeciwnika.

Dainamikku Entorī

Ranga techniki: D
Typ :Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Użytkownik wykonuje wykop z wyskokiem prosto w twarz przeciwnika. Shinobi może użyć wcześniej kunai, rzucając go aby odwrócić uwagę wroga, a wtedy można zaatakować.

Konoha Reppū

Ranga techniki: D
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Technika jest wykonywana gdy wróg chce przeprowadzić bliski atak. Wtedy shinobi podcina stopę przeciwnika wysuniętą najbliżej niego, wtedy wróg upada na ziemię a shinobi wprawia wroga w ruch obrotowy odsuwając go tym samym jak najdalej od swojej osoby.

Magen: Narakumi no Jutsu

Ranga techniki: D
Typ : Pomocnicza
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Genjutsu pokazuje obawy żyjące wewnątrz ludzkich serc. Sztuczny okrąg liści będzie kręcił się wokół wokół ofiary, a po chwili iluzja rozpocznie się. Jeśli mentalny obraz jest wystarczająco makabryczny, może spowodować odpowiednio duży szok.

Iatsu Sharingan

Ranga techniki: C
Wymagania: Dai ni reberu-ni tomoe
Typ : Pomocnicza
Zakres działania : 6-12m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Gdy ofiara spojrzy w oczu użytkownika, to zostanie zamknięta w iluzjonistycznym, przerażającym świecie w którym centralnym punktem jest sharingan przeciwnika. Ciało ofiary paraliżuje strach, jednak silniejszy przeciwnik jest zdolny przełamać tą iluzje.

Katon: Gōkakyū no Jutsu

Ranga techniki: C
Typ :Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 4 posty
Użytkownik tworzy dużą kulę ognia, która ma niszczącą moc. Technika popularna w klanie Uchiha, gdzie jej opanowanie przez młodego członka klanu świadczyło że jest już dorosły.

Katon: Ryūka no Jutsu

Ranga techniki: C
Typ :Ofensywna
Zakres działania : 6-12m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 3 posty
Technika polegająca na wypuszczeniu strumienia ognia wzdłuż jakiegoś przedmiotu. Np. po linkach, przeciwnik jest unieruchomiony, a wtedy użytkownik wykonuje tą technikę.

Katon: Hōsenka no Jutsu

Ranga techniki: C
Typ :Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 3 posty
Użytkownik wypuszcza z ust kilka małych kul ognia, które po zderzeniu wybuchają. Shinobi często w kulach ukrywają bronie, aby zwiększyć siłę ataku. Technika używana dość często, gdyż zabiera mało chakry.

Torunēdo Raitoningu

Ranga techniki: C
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 6-12m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Użytkownik tworzy pomiędzy dłońmi bat elektryczny, którym atakuje przeciwnika.

Sandā Appu

Ranga techniki: C
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 6-12m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 2 posty
Użytkownik zbiera chakrę błyskawicy w dłoni i ciska nią w przeciwnika w postaci kuli. Kula przy zderzeniu z celem wybucha.

Shishi Rendan

Ranga techniki: C
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 3 posty
Technika wykonywana w powietrzu. Użytkownik wykonuje serię mocnych uderzeń skierowanych na przeciwnika. Następne kończy technikę dość efektownie wykonując kopnięcie z półobrotu w brzuch a tuż przy ziemi zadaje silne kopnięcie, które przygniata całkowicie do powierzchni ziemi.

Hyabusha Otoshi

Ranga techniki: C
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : 3 posty
tak ten polega na wyniesieniu przeciwnika w powietrze oraz unieruchomieniu go sprawiając by ten spadał głową w dół. Uderzenie może spowodować liczne obrażenia.

Chidori

Ranga techniki: B
Typ : Ofensywna
Zakres działania : 0-5m
Czas Trwania : 1 post
Ilość postów, po których można jej użyć ponownie : Limit 3 razy dziennie
Użytkownik kumuluje duże ilości chakry raitonu w ręce. Jest jej tak dużo, że chakra staje się widoczna. Wytwarza ona dźwięk przypominająca śpiew wielu tysięcy ptaków. Następnie z dużą szybkością użytkownik rusza na przeciwnika, przebijając go chidori. Technika może być również wykorzystywana do porażenia prądem przeciwnika, bez przebijania go. Jednak największą wadą tej techniki jest prędkość. Użytkownik musi być w linii prostej, powodując efekt wizji tunelu dla użytkownika poruszając się z dużą prędkością, przez co przeciwnik może łatwo odpowiedzieć. Jednak wykwalifikowany shinobi lub też użytkownik sharingana da sobie radę z łatwością unikając ataków.
Powrót do góry Go down
 
Uchiha Yubari
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kylar Uchiha

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Naruto ''new Generation'' :: Karta Postaci :: Zaakceptowane-
Skocz do: